Gdzieś na marginesie dyskusji o mieszkaniach czy pracy. Nie rozumiem pragnienia by kolejne pokolenia miały gorzej lub tak samo źle. Pracowałam na śmieciówkach za marne pieniądze, wziełam kredyt hipoteczny itp. I nie uważam,że to powinno być doświadczeniem każdego.
-
-
Praca? No tak, nawet wysyłali na "wczasy" takich, co nie chcieli pracować - na Żuławy. Mieszkania? Pewnie, cud PRLu - 20 lat czekania z "pełnym wkładem (plus lata dziecięce, gdy rodzice założyli książeczkę i odkładali co miesiąc kasę). "Przywileje".

-
Tak, dobra praca dostępna bez wykształcenia. Teraz nie do pomyślenia. Kilka lat czekania, zamiast kredytu na całe życie, większość młodych dużo by oddała za taką możliwość teraz.
- Näytä vastaukset
Uusi keskustelu -
-
-
No tak. Pewna praca. Moja matka nauczycielka dostała nakaz pracy na głębokiej wsi. Była tam z niemowlakiem czyli ze mną. W tym czasie mój ojciec pracował i studiował w zupełnie innym miejscu, ale mamie przeniesienia nie udało się załatwić. Dopiero po kilku latach.
Kiitos. Käytämme tätä aikajanasi parantamiseen. KumoaKumoa
-
Lataaminen näyttää kestävän hetken.
Twitter saattaa olla ruuhkautunut tai ongelma on muuten hetkellinen. Yritä uudelleen tai käy Twitterin tilasivulla saadaksesi lisätietoja.